Witam serdecznie!
Muszę przyznać, że nie planowałam odnosić się na moim blogu do polityki, ponieważ jest to sfera, w której bardzo trudno o obiektywizm, a łatwo o krytykę. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie zgodzi się z naszymi poglądami i będzie się starał je wyperswadować , a potem narzucić swoje. Literatura i historia to znacznie bardziej neutralne płaszczyzny, które nie stwarzają tak wielu wrogów. Doszłam jednak do wniosku, że w internecie niemożliwością jest dzisiaj uniknięcie krytyki, a pisanie o ojczyźnie i jej dorobku w sposób połowiczny kłóci się z moim wewnętrznym duchem. Mogę więc zapowiedzieć, że postaram się ujmować moje poglądy prosto i przyjaźnie, unikając radykalizmu i nienawiści. Takie poglądy do niczego nie prowadzą, a ja chciałabym jedynie pozostawić po sobie ślad młodej, zaniepokojonej obywatelki, której zależy na dobrym losie tego kraju. Co nam szkodzi spróbować?